Kalendarz wydarzeń

Brak wydarzeń

Reklama

Pub "Dom Złotnika" - Lublin

Ocena: 5/5

Informacje o klubie

NazwaPub "Dom Złotnika"
AdresZłota 4
Godziny otwarcia12.00 - do ostatniego klienta
Selekcja???
Kontakt tel.81 535 93 52
E-maildomzlotnika@gmail.com
Gastronomiapierogi, grzanki, deska serów, przekąski
Cena piwa8 - 10 pln
Cena drinka12-15 pln


Art Pub na Starym Mieście, Niebanalny wystrój, Ogródek wewnętrzny ze sceną, Teatr, Muzyka, Sztuki plastyczne. Chillout w Sercu Miasta, z dala od Miasta ;)

Legenda:

Lubelska legenda głosi, że pod numerem 4 przy ul. Złotej mieszkał kiedyś pewien Złotnik. Prowadził on w tejże kamienicy swój niewielki zakład. Mimo wielu kosztowności, z którymi na co dzień pracował miał jeszcze jeden niezwykły skarb. Była nim jego córka. Przepiękna młoda dziewczyna o niebywałej urodzie.Nazwała się Helenka. A może Tereska? Wstawała bardzo późno, bo bardzo późno kładła się spać. Ale gdy tylko otwierała okienko na piętrze kamienicy pod numerem 4 przy Złotej, ruch na ulicy zamierał. Przechodnie przystawali i patrzyli, czy jej główka pojawi się w oknie lub błyśnie skrawek bielizny. Tereska! Tereska! Niosło się po Złotej. Tak wykrzykiwali psotni chłopcy ganiający się po uliczkach. Oni też chcieli choć na chwilę zobaczyć śliczną córkę złotnika. Ojciec miał na parterze sklep i jak większość rzemieślników mających tutaj swoje warsztaty, wyrabiał piękne złote pierścionki, zausznice i zapinki.

Tereska przeciągała się leniwie w puchowych piernatach i śmiała się perliście. Córeczka była oczkiem w głowie ojca, który głuchy był na gderanie rożnych jejmościanek przychodzących do jego pracowni. - Jak jeszcze raz zobaczę, że mój mąż się dziwnie zachowuje, jak przechodzimy koło waszego domu, to tej waszej pannicy kudły powyrywam - krzyczały na biednego złotnika. - Jak jeszcze raz zobaczę mojego syna wybiegającego nad ranem z waszej bramy, to tej pięknej Teresce kości porachuję! - dokładały inne.

Bo chyba tylko tatulek nie wiedział, że nocami do pięknej panienki przemykają starsi i młodsi panowie. Zaś młoda dama miała tak wielu adoratorów, ponieważ każdemu z nich zapewniała pełną dyskrecję. Wchodzili jedną bramą a wychodzili drugą, nigdy się nie spotykając. Jedynym świadkiem nocnych schadzek w pokoju na piętrze Domu Złotnika był złoty kogucik na Wieży Trynitarskiej. Który do dziś dnia pieje tylko wówczas, gdy przez bramę przechodzi jakiś wierny mąż.

Zdjęcia z klubu


Najnowsze galerie



Loader

Osoby które mają ten klub w ulubionych

 zlotni...     
Komentarze
Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki czytaj więcej. Akceptuję